Pare z Was zauważyło, że posiadam mały tatuaż, ale jednak go posiadam :-)
Jest to mój pierwszy, ale czy ostatni tatuaż to nie wiem. Wiele się przed zrobieniem oczywiście naczytałam, że nadgarstek to miejsce , które jest bardzo wrażliwe i boli...
Gorszym miejscem zdecydowanie są żebra, bądź miejsca, gdzie są kości. Podoba mi się motyw tatuażu na żebrach i karku (symboliczny, mały wzór), ale na chwilę obecną powstrzymuje się od zrobienia czego kolwiek :)
Oczywiście pełna stresu udałam się do studia w obawie przed bólem, jednakże nic mnie nie bolało
:-) Moja siostra i koleżanka które były ze mna nie wierzyły, że to tak szybko (3omin) i bezboleśnie mineło.
W efekcie moja siostra sama postanowiła sobie zrobić ten sam tatuaż, z tym że na drugiej ręce. Ja mam na prawej, ona na lewej. Zrobiłam go dokładnie 12 stycznie tego roku. Jeszczę pare dni i będzie już 5 miesięcy kiedy z nim chodzę. Dużo osób twierdzi, że jest on brzydki, bez sensu i wgl. Mi się on podoba, chociaż chciałabym go zmienić, przerobić, powiekszyć. Jest to tatuaż, który od samego początku mnie się podobał, który ma sens.
Zrobienie tatuażu, to poważana sprawa. Będzie on z nami w prawdzie do końca naszego życia, zatem przemyślenie i wybór wzoru to poważna sprawa. Niekiedy trzeba je poprawiać, ja na chwilę obecną nie widzę żadnych defektów. Robiłam go zimą, toteż mi nie wyblakł ani się "nie rozlał" co bywa niestety bardzo ciężkie do skorygowania.
A jakie jest Wasze zdanie odnośnie tatuaży ?
12 czerwca 2013
11 czerwca 2013
Manhattan, Pure Mat Loose Powder (Puder sypki matujący)
W poprzednim poście pokazałam czym się w prawdzie maluje. Używam przede wszystkim pudry sypkiego z Manhattanu. Od dawien dawna szukałam czegoś dobrego i chyba mogę stanowczo powiedziec : Tak, znalazłam !
Pudełeczko jest bardzo wygodne w użyciu, jednakże bardzo zniszczone. Puder jest jedyną rzeczą , którą z kosmetyczki zawsze mam przy sobie, zatem rysy na opakowaniu są widoczne. (Nie należe do osób, które dbają o pudełeczka , toteż bardzo często zmywają mi się numerki, nazwy firm itp.)
Odcień naturalny. Sądzę, że jak się opalę, to
i tak będzie on się idealnie "wtapiać" w moją cerę :)
Jest to znacznie większy pojemnościowo puder. Ma 20 gram za które zapłaciłam 29.99zł, jednak normalna cena waha się
w okolicy 35zł. Ważność 24 miesiące.
Matowy? Tak ! Bardzo !
Niekiedy zapominam o korektorze, bądź jest mi on zwyczajnie nie potrzebny, wtedy puder delikatnie zmatuje twarz, nie dając oczywiscie efektu maski, co jest bardzo ważne ! :)
Skład: Talc, Mica, Silica, Paraffinum Liquidum, Dimethicone, Propylparaben, Methylparaben [+/- CI 77891, CI 77492, CI 77499, CI 77491]
Gąbeczka standardowa - tutaj niestety brudna. Staram się średnio co 5-7 dni
ją czyścic. Wiadomo, że jest to bardzo ważny element makijazu. Ma on do czynienia z naszą twarzą, zatem niedoskonałności chwila moment i są, a tego to my nie lubimy.
Jedynym minusem jak dla mnie w tym podkładzie jest własnie forma , dzieki której możemy zaaplikować go. Totalnie nie lubie tego typu "dziurek" :/ Zazwyczaj po każdorazowym użyciu coś się rozsypie, wysypie badz pobrudzi ubranie :/
Niestety chyba nie umiem sobie z tym poradzic.
Podsumowując. Zdecydowanie trafiłam na mojego faworyta ostatnich miesięcy. Jest bardzo wydajny. Używam go od końca marca (ponad 2 miesiące) a sądzę, że nie użyłam nawet 1/4 opakowania. Jeśli chodzi o game kolorystyczna to z tym nigdy problemu nie mam. Staram się kupować najjaśniejsze odcienie (nie, nie robie z siebie emo :)) ) , następnie wiadomo dodając trochę koloru poprzed bronzer lub róż. Nie daje efektu maski i co ważne ! Trzyma się dość dlugo na twarzy - czynnosć nakładania ponownie pudru powtarzam raz dziennie badz wgl.
Stanowczo do niego powróce po wykonczeniu całego opakowania (ale kiedy !? ).
A jaka jest Wasza ocena kosmetyków z tej firmy ? Wiele się naczytałam złego, natomiast co posiadam kosmetyk z Manhatannu zazwyczaj staje się moim ulubieńcem. Począwszy od lakierów a kończywszy na pudrach.
10 czerwca 2013
Tag : " Ile warta jest Twoja twarz " - part 2
Ponawiam :) Dawno temu już zrobiłam ten post, ale jestem młoda, cera szybko mi się zmienia. Raz jest piękna, raz niedoskonała i tak różnie z nią bywa. Pomyślałam o zrobieniu tego Taga, dlatego że wiele kosmetyków zmieniłam, ale również do dnia dzisiejszego korzystam z tych samych :)
Pare kosmetyków zostało, natomiast nadal szukam idealnego podkładu jak i pudru.
Z tym mam największy problem niestety. Co zakup, to coś nowego, niekiedy totalnie nie trafionego.
Co posiadam :
1. Pędzel do różu/bronzera. Firma Inglot. Zakupiony bardzo dawno, zatem numerek
(ztarty już) jak i cena są mi totalnie zapomniane.
2. Podkład Miss Sporty Perfect Stay (27.3ml)
3. Ten kosmetyk nie uległ zmianie. Stosuje go naprzemiennie wraz z Miss Sporty,
badz oddzielnie. RECENZJA
4. Tusz do rzęs z firmy Golden Rose - pogrubia i podkręca.
5. Puder Manhattan matujący (20g).
6. Cień do powiek - Rhea RECENZJA
7. Błyszczyk Lovely ,,Be Glamour" - owocowy
8. Korektor z Miss Sporty odcien 01.
9. Bronzer z firmy Mariza ,,Złoto Maroka"
10. Eye liner z firmy Avon.
W kolejnych postach pojawią się recenzje między innymi podkładu, pudru , tuszu czy bronzera. Nie chciałam każdego z kosmetyków opisywać, tylko poświęcę im większą , obszerniejszą notkę.
Jak to wyglada cenowo :
1. Pędzel ---
2. Podkład - 16zł
3. Podkład - 24.99
4. Tusz - 9.99
5. Puder - 29.99
6. Cień - 19.00
7. Błyszczyk - 7.49
8. Korektor - 10.99
9. Bronzer - 19.50
10. Eye liner - 12.99
Suma : 150, 49zł
Poprzedni Tag : POST
Wyszło o ponad 20zł mniej, ale zestaw podobny. Staram się zbyt często nie zmieniać kosmetyków, aby cera tego nie odczuła. Wiadomo, że niekiedy kupno idealnego kosmetyku bywa bardzo trudne. Kolejne recenzje pojawią się na dniach :)
Może i wy postanowicie zrobic part 2 tego Tagu ?
Pamietam, że wiele z Was go zrobiło za pierwszym razem i jak się domyślam, wiele kosmetyków tak jak u mnie uległo zmianie, może warto się tym podzielić? :-)
Pare kosmetyków zostało, natomiast nadal szukam idealnego podkładu jak i pudru.
Z tym mam największy problem niestety. Co zakup, to coś nowego, niekiedy totalnie nie trafionego.
Co posiadam :
1. Pędzel do różu/bronzera. Firma Inglot. Zakupiony bardzo dawno, zatem numerek
(ztarty już) jak i cena są mi totalnie zapomniane.
2. Podkład Miss Sporty Perfect Stay (27.3ml)
3. Ten kosmetyk nie uległ zmianie. Stosuje go naprzemiennie wraz z Miss Sporty,
badz oddzielnie. RECENZJA
4. Tusz do rzęs z firmy Golden Rose - pogrubia i podkręca.
5. Puder Manhattan matujący (20g).
6. Cień do powiek - Rhea RECENZJA
7. Błyszczyk Lovely ,,Be Glamour" - owocowy
8. Korektor z Miss Sporty odcien 01.
9. Bronzer z firmy Mariza ,,Złoto Maroka"
10. Eye liner z firmy Avon.
W kolejnych postach pojawią się recenzje między innymi podkładu, pudru , tuszu czy bronzera. Nie chciałam każdego z kosmetyków opisywać, tylko poświęcę im większą , obszerniejszą notkę.
Jak to wyglada cenowo :
1. Pędzel ---
2. Podkład - 16zł
3. Podkład - 24.99
4. Tusz - 9.99
5. Puder - 29.99
6. Cień - 19.00
7. Błyszczyk - 7.49
8. Korektor - 10.99
9. Bronzer - 19.50
10. Eye liner - 12.99
Suma : 150, 49zł
Poprzedni Tag : POST
Wyszło o ponad 20zł mniej, ale zestaw podobny. Staram się zbyt często nie zmieniać kosmetyków, aby cera tego nie odczuła. Wiadomo, że niekiedy kupno idealnego kosmetyku bywa bardzo trudne. Kolejne recenzje pojawią się na dniach :)
Może i wy postanowicie zrobic part 2 tego Tagu ?
Pamietam, że wiele z Was go zrobiło za pierwszym razem i jak się domyślam, wiele kosmetyków tak jak u mnie uległo zmianie, może warto się tym podzielić? :-)
20 maja 2013
Kolagenowe serum do mycia włosów - BingoSpa
Ojej ! Jak mnie tu dawno nie było ! Ostatnia notka pojawiła sie 11 kwietnia !!! Ale już tłumaczę ! Wszystko się bardzo bardzo szybko dzieje. Zakonczenie szkoły, to i nadrabianie na lepsze oceny było, później matura... Wszystkie egzaminy pisemne już za mna, teraz ustne i swoją edukację na poziomie szkoły średniej uważam za zakończoną ! Przygotowania do wyjazdu. Aplikacje, rozmowy, dokumenty etc. Coś strasznego i długotrwałego, ale oby efektownego juz niedługo ! :)
Dzisiaj zaległa i to bardzo recenzja kolagenowego serum do mycia włosów.
Od producenta :
Rekonstruujące i nawilżające serum do mycia włosów. Skuteczne, bo bogate w kolagen, który wspomaga proces odbudowy włókna włosa. Kolagen jest białkiem o bardzo podobnej budowie do białek tworzących strukturę włosa. Dzieki temu tworzy cieniutki film ochronn na powierzchni włosów, który zwiększa zatrzymanie wilgoci i jednocześnie chroni włosy przed wnikaniem szkodliwych substancji z otoczenia przywracając włosom jędrność, elastyczność i miękkość w dotyku.
Cena: 9zł / 150ml
Pojemność buteleczki nie jest wielka, natomiast konsystencja jest bardzo gęsta i wbrew pozorom starcza na bardzo długo. Jedynym wiekszym dla mnie minusem jest otwór. Przy końcowym użyciu totalnie nie poręczne, gdyż trzeba się namęczyć aby cokolwiek wyleciało.
Moje włosy ostatnimi czasy bardzo utraciły na jakości. Zrezygnowałam totalnie z suszarki, natomiast bez prostownicy nie umiem sobie poradzić... Serum używamy tak jak normalny szampon. Wystarczy niewielka ilość, aby dokładnie umyć włosy. Używam go zamiennie z szamponem z Natury i nie widze, aby włosy sie przetłuszczały badz innych oznak "niezadowolenia" włosa :)
Do kupienia tutaj : klik
Zauważyłam również zmianę w układaniu się włosów. Obrałam ostatnio taktykę mycia wlosów przed snem, a nie rano. Zazwyczaj robiłam to rano, na szybko, uzywając suszarki. Teraz w miarę możliwosci robie to wieczorem, pozwalam wlosom na samoistne wyschniecie.
Włosy nie pusza się. Fakt, są bardzo zakrecone i prostowanie trwa dłużej niż na rano, ale efekt prostych włosów znacznie dłużej sie utrzymuje.
Po każdym myciu standardowo używam serum na łamliwe koncówki i sprayu ochronnego.
Postanowiłam teraz z mojego farbowanego ciemnego brązu stanowczo schodzić na coś jaśniejszego. Kupuję teraz szampony (4-6 myć), które niestety nie daja dłuzszego efektu niż tydzien, ale trzeba walczyc :)
Polecacie jakiś dobry szampon koloryzujący ?
Dzisiaj zaległa i to bardzo recenzja kolagenowego serum do mycia włosów.
Od producenta :
Rekonstruujące i nawilżające serum do mycia włosów. Skuteczne, bo bogate w kolagen, który wspomaga proces odbudowy włókna włosa. Kolagen jest białkiem o bardzo podobnej budowie do białek tworzących strukturę włosa. Dzieki temu tworzy cieniutki film ochronn na powierzchni włosów, który zwiększa zatrzymanie wilgoci i jednocześnie chroni włosy przed wnikaniem szkodliwych substancji z otoczenia przywracając włosom jędrność, elastyczność i miękkość w dotyku.
Cena: 9zł / 150ml
Pojemność buteleczki nie jest wielka, natomiast konsystencja jest bardzo gęsta i wbrew pozorom starcza na bardzo długo. Jedynym wiekszym dla mnie minusem jest otwór. Przy końcowym użyciu totalnie nie poręczne, gdyż trzeba się namęczyć aby cokolwiek wyleciało.
Moje włosy ostatnimi czasy bardzo utraciły na jakości. Zrezygnowałam totalnie z suszarki, natomiast bez prostownicy nie umiem sobie poradzić... Serum używamy tak jak normalny szampon. Wystarczy niewielka ilość, aby dokładnie umyć włosy. Używam go zamiennie z szamponem z Natury i nie widze, aby włosy sie przetłuszczały badz innych oznak "niezadowolenia" włosa :)
Do kupienia tutaj : klik
Zauważyłam również zmianę w układaniu się włosów. Obrałam ostatnio taktykę mycia wlosów przed snem, a nie rano. Zazwyczaj robiłam to rano, na szybko, uzywając suszarki. Teraz w miarę możliwosci robie to wieczorem, pozwalam wlosom na samoistne wyschniecie.
Włosy nie pusza się. Fakt, są bardzo zakrecone i prostowanie trwa dłużej niż na rano, ale efekt prostych włosów znacznie dłużej sie utrzymuje.
Po każdym myciu standardowo używam serum na łamliwe koncówki i sprayu ochronnego.
Postanowiłam teraz z mojego farbowanego ciemnego brązu stanowczo schodzić na coś jaśniejszego. Kupuję teraz szampony (4-6 myć), które niestety nie daja dłuzszego efektu niż tydzien, ale trzeba walczyc :)
Polecacie jakiś dobry szampon koloryzujący ?
11 kwietnia 2013
Bingo SPA - Jedwab do mycia i pielęgnacji włosów
Znowu temat włosów. Tak, to coś, na co stawiam ostatnimi czasy szczególną pielęgnację.
W ramach kwartałowej współpracy z firmą Bingo SPA dostałam do testowania trzy kosmetyki, w tym jedwab do mycia i pielęgnacji włosów. Pierwszą rzeczą oczywiście która przykuła moją uwagę był ten jedwab.
Od producenta :
BingoSpa to międzynarodowa marka oferująca prawie 500 produktów z całego świata. Kosmetyki BingoSpa wyrabiane są ręcznie, łącząc w sobie ducha natury, wiedzę i doświadczenie płynące ze starych receptur oraz współczesne wymagania dotyczące produkcji i bezpieczeństwa. Bardziej niż na papierowych certyfikatach, zależy nam, aby każdy zaangażowany w tworzenie i rozwijanie BingoSpa miał poczucie odpowiedzialności i świadomość ważności celu działania. A celem tym jest dać Ci niespotykane możliwości pielęgnacji ciała. Chcemy, aby BingoSpa czyniło Cię piękniejszą i pomagało dłużej zachować młodość, byś mogła z łatwością realizować swoje życiowe wyzwania.
Cena: 16zł / 1000ml (do testowania 150ml)
I tu pojawia się zdecydowanie moje rozczarowanie. Niestety z każdą obietnicą producenta muszę się niezgodzić. Po każdym nałożeniu, nie widać totalnie piany. Faktem jest, że piana nie myje włosów, ale mimo wszystko powinna sie pojawić. Opakowanie... Moim zdaniem szampony jak i odżywki powinny mieć bardzo wygodne w użyciu opakowanie, a tu totalna masakra. Przy użyciu ponad połowy produktu, zaczyna się walka o wykończenie do końca. Wstrząsy i inne ruchy wskazane :D
Jeśli chodzi o efekty. Włosy z pewnością bardzo ładnie pachną, końcówki (w moim przypadku bardzo rozdwojone i osłabione) odzyskały lepszą kondycję. Aczkolwiek innych plusów nie widzę.
Jedwab nic dobrego nie uczynił z moimi włosami. Jestem w stanie stwierdzić, że jedynie je obciążył i przyspieszył przetłuszczanie włosów. Moim zdaniem produkt nadaje się świetnie na końcówki włosów, niż na ich nasadę.
W ramach kwartałowej współpracy z firmą Bingo SPA dostałam do testowania trzy kosmetyki, w tym jedwab do mycia i pielęgnacji włosów. Pierwszą rzeczą oczywiście która przykuła moją uwagę był ten jedwab.
Od producenta :
BingoSpa to międzynarodowa marka oferująca prawie 500 produktów z całego świata. Kosmetyki BingoSpa wyrabiane są ręcznie, łącząc w sobie ducha natury, wiedzę i doświadczenie płynące ze starych receptur oraz współczesne wymagania dotyczące produkcji i bezpieczeństwa. Bardziej niż na papierowych certyfikatach, zależy nam, aby każdy zaangażowany w tworzenie i rozwijanie BingoSpa miał poczucie odpowiedzialności i świadomość ważności celu działania. A celem tym jest dać Ci niespotykane możliwości pielęgnacji ciała. Chcemy, aby BingoSpa czyniło Cię piękniejszą i pomagało dłużej zachować młodość, byś mogła z łatwością realizować swoje życiowe wyzwania.
Cena: 16zł / 1000ml (do testowania 150ml)
I tu pojawia się zdecydowanie moje rozczarowanie. Niestety z każdą obietnicą producenta muszę się niezgodzić. Po każdym nałożeniu, nie widać totalnie piany. Faktem jest, że piana nie myje włosów, ale mimo wszystko powinna sie pojawić. Opakowanie... Moim zdaniem szampony jak i odżywki powinny mieć bardzo wygodne w użyciu opakowanie, a tu totalna masakra. Przy użyciu ponad połowy produktu, zaczyna się walka o wykończenie do końca. Wstrząsy i inne ruchy wskazane :D
Jeśli chodzi o efekty. Włosy z pewnością bardzo ładnie pachną, końcówki (w moim przypadku bardzo rozdwojone i osłabione) odzyskały lepszą kondycję. Aczkolwiek innych plusów nie widzę.
Jedwab nic dobrego nie uczynił z moimi włosami. Jestem w stanie stwierdzić, że jedynie je obciążył i przyspieszył przetłuszczanie włosów. Moim zdaniem produkt nadaje się świetnie na końcówki włosów, niż na ich nasadę.
Reasumując, to jest to tani i dobry produkt dla osób, które mało wymagają od tego typu kosmetyków. Osobiscie mam spory problem z rozczesaniem włosów po użyciu tego jedwabiu. Mam długie włosy, ale praktycznie każda odżywka lub maska umiała sobie z tym poradzić, natomiast ten jedwab zrobił wielki "misz masz" na mojej głowie.
Odpowiadając na pytanie, czy ponownie zakupiłabym ten jedwab, stwierdzam że niestety nie.
Jest wiele, podobno cenowych produktów, które mają lepsze działanie a zamierzone efekty są z pewnością widoczne.
4 marca 2013
Pilomax Henna Wax - Ograniczone wypadanie moc, blask i sprężystość
Od ponad miesiąca testuję maske do włosów z Pilomax. Tak sie złożyło, że na spotkaniu blogerek dostałam również tą sama maske, ale w mniejszym wydaniu :)
Jak widać, mam dwa pojemniki, jeden ma 480g drugi 240g :)
Od producenta :
Co ważne, Henna Wax jest przeznaczona do włosów ciemnych. Mam włosy jasne, ale od prawie dwóch lat farbuje je na brąz. Problem z wypadaniem ? Oooo niestety mam...i to wielki. Przy każdym myciu, czesaniu, dotykaniu włosów na szczotce mam sporą garść włosów. Staram sie z tym walczyc (poprzez szampony i odżywki do tego przeznaczone, odpowiednią diete a nawet tabletki, ale niestety mało efektowane jest działanie).
Faktem jest, że odżywka po nałożeniu daje ładny zapach a włosy z łatwością sie rozczesują.
Obecnie skonczyłam wieksze opakowanie i widze, ze włosy mają ładny błysk.
Do całego zestawu dostałam również 5mini próbek.
Początkowo nie byłam za ich testowaniem, dlatego, że każda jest przeznaczona do czegoś innego, co mnie bardzo zniechęciło. W efekcie było całkiem odwrotnie. Gdy jeden spróbowałam, to z reszta nie było juz problemu :)
Jak widać, mam dwa pojemniki, jeden ma 480g drugi 240g :)
Od producenta :
Regenerująca maska do włosów zniszczonych (łamliwych, szorstkich, matowych) przeznaczona do pielęgnacji włosów i skóry głowy, zalecana przy wypadaniu włosów.
- Ekstrakt z henny – działa antybakteryjnie, reguluje procesy wydzielania sebum oraz zapobiega utracie wody i regeneruje dzięki tworzeniu okluzji wokół włosa.
Po zabiegach maską włosy stają się lśniące, mocne i sprężyste. Wzmacnia włosy zapobiegając ich wypadaniu.
Sposób stosowania:
- Umyj włosy szamponem, najlepiej Henna Wax firmy PILOMAX.
- Maskę, w ilości 10-20 ml, wmasuj w skórę głowy i włosy.
- Pozostaw maskę na 10-20 minut.
- Spłucz dokładnie maskę.
- Dla ochrony włosów przed zanieczyszczeniami środowiska polecamy użycie Odżywki Ochronnej Nawilżającej PILOMAX.
- Susz i układaj włosy jak zwykle
Zabieg regenerujący 1-2 razy na tydzień do uzyskania widocznej poprawy. Zabieg odżywczy 1 raz na 10 -14 dni.
Dostępna w pojemnościach 70g, 240g i 480g
Co ważne, Henna Wax jest przeznaczona do włosów ciemnych. Mam włosy jasne, ale od prawie dwóch lat farbuje je na brąz. Problem z wypadaniem ? Oooo niestety mam...i to wielki. Przy każdym myciu, czesaniu, dotykaniu włosów na szczotce mam sporą garść włosów. Staram sie z tym walczyc (poprzez szampony i odżywki do tego przeznaczone, odpowiednią diete a nawet tabletki, ale niestety mało efektowane jest działanie).
Faktem jest, że odżywka po nałożeniu daje ładny zapach a włosy z łatwością sie rozczesują.
Obecnie skonczyłam wieksze opakowanie i widze, ze włosy mają ładny błysk.
Do całego zestawu dostałam również 5mini próbek.
Początkowo nie byłam za ich testowaniem, dlatego, że każda jest przeznaczona do czegoś innego, co mnie bardzo zniechęciło. W efekcie było całkiem odwrotnie. Gdy jeden spróbowałam, to z reszta nie było juz problemu :)
Moja ocena :
Odżywka jest bardzo przydatna, nie podrażnia skóry głowy ani nie uczula (co przy zmianie odżywek i szaponów często pojawia sie u mnie zaczerwienienie).
Cena - ok. 20zł/240g. Dużo? Mało? Myśle, że to kwestia indywidualna, natomiast warto zainwestować, gdyż jest bardzo wydajna, efektowna (jeśli chodzi o blask). Raz na jakiś czas zostawiam maskę na włosach przez około godzinę. Poznawalam im się do końca zregenerować, nabrać większej mocy i blasku. Nastepnie stosuję serum na łamliwe koncówki i mgiełkę na nasadę włosów :) Jeśli chodzi o konsystencje, to jest nie leista, dlatego też przy stosowaniu na godzinę nie marwię się, że może "spłynąć" :).
Znacie ? Lubicie ? Co polecacie ? :)
3 marca 2013
GREEN PHARMACY - Jedwab w płynie
Ciąg dalszy recenzji produktów na temat włosów. Gdybym miała w tym momencie podliczyć ilość kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji włosów, wyszło by ich całkiem spora ilość. Jedwab, bądź jaki kolwiek olejek na końcówki, przy odbudowie właściwości i kondycji włosów, to podstawa. Dzisiaj recenzja małego, ale jakże efektownego jedwabiu z Green Pharmacy. :)
Od producenta :
Jedwab w płynie, serum na łamliwe końcówki. 100% ekstraktu aloesu.
Bardzo silnie skoncentrowane serum wygładza końcówki włosów i przeciwdziała
ich rozdwajaniu, dla efektu jednolitych włosów na całej ich długości.
Przeznaczone do włosów: cienkich, delikatnych, łamliwych, uwrażliwionych na wskutek działania czynników chemicznych i/lub mechanicznych, przemęczonych zabiegami fryzjerskimi. Dzięki lekkiej formule nie obciąża włosów. Olejki ryżowy i kameliowy regenerują uszkodzoną strukturę włosa i chronią końcówki przed rozdwajaniem.
100% ekstrakt aloesu i olejek cedrowy nawilżają przesuszone partie włosów przywracając im lśniący, zdrowy wygląd.
Sposób użycia: rozprowadzić 1-2 kropelki serum na końcówki suchych lub zwilżonych włosów. Nie spłukiwać.
Cena: 8,50zł / 30ml
Buteleczka jest mała, ale bardzo wygodna w użyciu, przeźroczysta o pojemności 30ml.
Producent zaleca uzycie 1-2 kropelek jedwabiu, natomiast na moją długośc włosa (z racji, że są pocieniowane) używam 3-4 kropelek.
Znacie, lubicie, polecacie ? :) Czego Wy używacie ?
Od producenta :
Jedwab w płynie, serum na łamliwe końcówki. 100% ekstraktu aloesu.
Bardzo silnie skoncentrowane serum wygładza końcówki włosów i przeciwdziała
ich rozdwajaniu, dla efektu jednolitych włosów na całej ich długości.
Przeznaczone do włosów: cienkich, delikatnych, łamliwych, uwrażliwionych na wskutek działania czynników chemicznych i/lub mechanicznych, przemęczonych zabiegami fryzjerskimi. Dzięki lekkiej formule nie obciąża włosów. Olejki ryżowy i kameliowy regenerują uszkodzoną strukturę włosa i chronią końcówki przed rozdwajaniem.
100% ekstrakt aloesu i olejek cedrowy nawilżają przesuszone partie włosów przywracając im lśniący, zdrowy wygląd.
Sposób użycia: rozprowadzić 1-2 kropelki serum na końcówki suchych lub zwilżonych włosów. Nie spłukiwać.
Cena: 8,50zł / 30ml
Buteleczka jest mała, ale bardzo wygodna w użyciu, przeźroczysta o pojemności 30ml.
Producent zaleca uzycie 1-2 kropelek jedwabiu, natomiast na moją długośc włosa (z racji, że są pocieniowane) używam 3-4 kropelek.
Jedwab ma wiele zalet :
* tani (ok 9zł)
* opakowanie (z pompką), jest małe
* bardzo ładny zapach
* skład (brak alkoholu ! )
* zabezpiecza włosy (po regularnym stosowaniu, zauważalne są efekty)
* chroni włosy przed elektryzowaniem
* dostępność (np. Natura, internet)
Wad w tym kosmetyku nie zauważyłam :)
Jest to jeden z lepszych jedwabi jakie miałam. Producent zdecydowanie pomyślał o wielkości opakowania, pompka jest tutaj bardzo dobra - wyciskamy tyle, ile potrzebujemy.
Dostępność - z pewnościa na stronie producenta : http://www.elfa-pharm.pl/green-pharmacy/
Moja ocena : 6/6
23 lutego 2013
Nude nails - Manhattanowy spokój
Ostatnimi czasy nie lubie szaleć jeśli o kwestie kolorów na paznokciach.
Zostaje przy naturalnych, beżowych paznokciach lub z dodatkiem "świecidełek".
Wybieram opcje bardzo prostą i schludną. Na czwartym palcu dodatkowo umieszczam lakier z brokatem. Nie rzuca się on w oczy, a dodaje nutkę szaleństwa.
Lakier Manhattan jest przeznaczony typowo do Frencha, natomiast nie przepadam już za białymi końcówkami, beżem i do tego bezbarwnym lakierem... Stawiam zdecydowanie na skromność i zaoszczędzenie czasu.
Drugi lakier pochodzi z Venity (brokat). Przyznam, że przy aplikacji jest jedna, wielka masakra... Stosunkowo zbyt dużo lakieru nabiera się na pędzelek, co wiąże się z grubą warstwą na płytce paznokcia.
Z dostępnością lakierów i wysuszacza nie ma problemu. Lakiery są tanie (ok.5-8zł), natomiast wysuszacz ok 5zł. Jeśli chodzi o rolę wysuszacza w tym manicure, odgrywa ją on pierwszorzędnie. Producent zapewnia nas, ze w ciągu 60 sekund lakier wysycha - z czym sie 100% zgadzam. Sama konsystencja wysuszacza przypomina oliwke, która zmiekcza nasze skórki przy okazji.
Jeśli chodzi o kwestię trendów paznokciowych w tym sezonie, jestem pewna ze mijam sie z nimi dokładnie :)) Lakiery o żywszej kolorystyce odkładam zdecydowanie na okres wiosenno-letni.
Szukam obecnie dobrego nude nail. Co polecacie ? O.P.I, Essie ?
Zostaje przy naturalnych, beżowych paznokciach lub z dodatkiem "świecidełek".
Wybieram opcje bardzo prostą i schludną. Na czwartym palcu dodatkowo umieszczam lakier z brokatem. Nie rzuca się on w oczy, a dodaje nutkę szaleństwa.
Lakier Manhattan jest przeznaczony typowo do Frencha, natomiast nie przepadam już za białymi końcówkami, beżem i do tego bezbarwnym lakierem... Stawiam zdecydowanie na skromność i zaoszczędzenie czasu.
Drugi lakier pochodzi z Venity (brokat). Przyznam, że przy aplikacji jest jedna, wielka masakra... Stosunkowo zbyt dużo lakieru nabiera się na pędzelek, co wiąże się z grubą warstwą na płytce paznokcia.
Jeśli chodzi o kwestię trendów paznokciowych w tym sezonie, jestem pewna ze mijam sie z nimi dokładnie :)) Lakiery o żywszej kolorystyce odkładam zdecydowanie na okres wiosenno-letni.
Szukam obecnie dobrego nude nail. Co polecacie ? O.P.I, Essie ?
18 lutego 2013
"Sztuka demakijażu" - mała garść informacji :)
Tak, wiele z nas na blogach piszę o kosmetykach, ale mało kto wspomina o dokładnym makijażu, bez tzw. "wpadek", czy tez demakijażu...
To oczywiste, że idziesz spać po umyciu zębów. Tak samo trzeba podchodzić do starannego demakijażu twarzy. Od tego zabiegu zależy młody wygląd skóry przez długie lata.
POST JEST DŁUGI, ZATEM ZACHĘCAM DO DŁUŻSZEJ LEKTURY :)
Zestaw czynności pielęgnacyjnych wykonywanych przed snem to nie tylko pasmo przyjemności, jak kąpiele w aromatycznych olejkach czy nacieranie sie wonnym balsamem, ale również rutynowe zabiegi higieniczne.
Bez demakijażu , nasza skóra przez sen sie nie regeneruje, a najlepsze kremy tracą swą pierwotną wartość i działanie.
Arsenał czyściocha
Najważniejsza zasada kobiety, to zmywać twarz czymkolwiek, byle regularnie i dokładnie. Rodzaj produktu jest mniej istotny, gdyż wiele nas uczula, inne nie zmywają makijażu itp.
Do wyboru jest wiele kosmetyków np. żel i pianka zmywają makijaż z użyciem wody - najlepiej sprawdzają się przy cerze skłonnej do przetłuszczania.
Mleczko natłuszcza i nawilża cerę suchą i normalna - często źle dopasowane, podrażniają twarz !!!
Żel, mleczko czy pianka wymagają użycia toniku. To ostatni akcent demakijażu. Tonik przywraca kwaśny odczyn skórze, oczyszcza i odświeża skórę.
Płyn micelarny - w kontakcie ze skora łaczy sie z łojem, resztkami makijazu, krzem, usuwając wszystkie zalegajace na twarzy zanieczyszczenia.
Przyjemne z pożytecznym
Najważniejsze, by demakijaż wykonywać delikatnie a waciki zmieniać według potrzeb twarzy, czyli tak długo, aż będzie dokładnie oczyszczona. Niekiedy jest to proces długotrwały, ale trzeba pamiętać o tym że jest dobry dla skóry.
Sposób demakijażu zależy od preparatu. Wszystko usuwamy kolistymi ruchami - co jest ważne !
Strefa specjalna - OCZY
Do demakijażu oczu, należy używać specjalnego płynu, odpowiedniego dla wrażliwej i cienkiej skóry. Do zmywania kosmetyków wodoodpornych najlepszy jest preparat dwufazowy, tłusty (skłający się z warstwy oleistej i wodnej). Nie należy trzeć mocno oczu, gdyż wtedy to nam nic nie pomaga, jedynie je podrażnia i rozciąga skórę !
OSTROŻNIE Z NACZYNKAMI !!!
Cera naczynkowa wymaga wyjątkowo dekilatnego oczyszczania. Najlepsze są preparaty hipoalergiczne - bezzapachowe, pozbawione barwników, emulgatorów i konserwantów. Uspokajają i koją skórę, wzmacniają jej barierę ochronna oraz zmniejszają zaczerwienienia.
To by było na tyle, moja opinia i małe porady dotyczące sztuki dokładnego demakijażu myślę, ze przekazałam :)
To oczywiste, że idziesz spać po umyciu zębów. Tak samo trzeba podchodzić do starannego demakijażu twarzy. Od tego zabiegu zależy młody wygląd skóry przez długie lata.
POST JEST DŁUGI, ZATEM ZACHĘCAM DO DŁUŻSZEJ LEKTURY :)
Zestaw czynności pielęgnacyjnych wykonywanych przed snem to nie tylko pasmo przyjemności, jak kąpiele w aromatycznych olejkach czy nacieranie sie wonnym balsamem, ale również rutynowe zabiegi higieniczne.
Bez demakijażu , nasza skóra przez sen sie nie regeneruje, a najlepsze kremy tracą swą pierwotną wartość i działanie.
Arsenał czyściocha
Najważniejsza zasada kobiety, to zmywać twarz czymkolwiek, byle regularnie i dokładnie. Rodzaj produktu jest mniej istotny, gdyż wiele nas uczula, inne nie zmywają makijażu itp.
Do wyboru jest wiele kosmetyków np. żel i pianka zmywają makijaż z użyciem wody - najlepiej sprawdzają się przy cerze skłonnej do przetłuszczania.
Mleczko natłuszcza i nawilża cerę suchą i normalna - często źle dopasowane, podrażniają twarz !!!
Żel, mleczko czy pianka wymagają użycia toniku. To ostatni akcent demakijażu. Tonik przywraca kwaśny odczyn skórze, oczyszcza i odświeża skórę.
Płyn micelarny - w kontakcie ze skora łaczy sie z łojem, resztkami makijazu, krzem, usuwając wszystkie zalegajace na twarzy zanieczyszczenia.
Przyjemne z pożytecznym
Najważniejsze, by demakijaż wykonywać delikatnie a waciki zmieniać według potrzeb twarzy, czyli tak długo, aż będzie dokładnie oczyszczona. Niekiedy jest to proces długotrwały, ale trzeba pamiętać o tym że jest dobry dla skóry.
Sposób demakijażu zależy od preparatu. Wszystko usuwamy kolistymi ruchami - co jest ważne !
Strefa specjalna - OCZY
Do demakijażu oczu, należy używać specjalnego płynu, odpowiedniego dla wrażliwej i cienkiej skóry. Do zmywania kosmetyków wodoodpornych najlepszy jest preparat dwufazowy, tłusty (skłający się z warstwy oleistej i wodnej). Nie należy trzeć mocno oczu, gdyż wtedy to nam nic nie pomaga, jedynie je podrażnia i rozciąga skórę !
OSTROŻNIE Z NACZYNKAMI !!!
Cera naczynkowa wymaga wyjątkowo dekilatnego oczyszczania. Najlepsze są preparaty hipoalergiczne - bezzapachowe, pozbawione barwników, emulgatorów i konserwantów. Uspokajają i koją skórę, wzmacniają jej barierę ochronna oraz zmniejszają zaczerwienienia.
To by było na tyle, moja opinia i małe porady dotyczące sztuki dokładnego demakijażu myślę, ze przekazałam :)
16 lutego 2013
Green Pharmacy Masło do ciała miód i rooibos.
I przyszedł też czas na te milsze recenzje, szczególnie w okresie zimowym, gdzie nasza skóra jest sucha, wymaga odpowiedniego "SPA domowego" i pielęgnacji :)
Na dziś recenzja masła do ciała z firmy ELFA - miód i rooibos.
Od producenta :
Aromatyczne, lekkie masło do ciała wspaniale pielęgnuje skórę, przywraca jej naturalną miękkość i elastyczność. Skóra staje się gładka, jędrna i przyjemna w dotyku.
Ekstrakt miodu, obfite źródło składników, wspiera nawilżanie i odżywia.
Ekstrakt z liści czerwonokrzewu rooibos działa przeciwrodnikowo, co spowalnia starzenie
się skóry. Masło nadaje skórze przyjemny, delikatny zapach.
Używam tego masła tylko wieczorem. Faktem jest, że faktycznie nawilża skórę i dobrze sie sprawdza na wiglotnym ciele. Zapach utrzymuje sie stosunkowo krótko, ale nie przeszkadza mi to.
Masło jest barwy jasnej, bardzo fajna ma konsystencje (jak ma na masło, jest idealna).
Jeśli chodzi o wydajność... Używam go od dwóch tygodni a zuzyłam połowe pudełeczka.
Zapach. To kwiestia indywidualna, ale nie mam zastrzeżen. Pachnie miodem i rooibosem , czasami wrecz przesadnie :)
Reasumując :
Wielkim plusem z pewnością jest opakowanie. Jest "zgrabne" ( jak na pojemność 200ml, wydaje sie byc małe ) ; szybko sie wchłania, nie zostawia żadnego filtra ; niska cena i brak problemu z dostępnością ; wydajność - bardzo dobra ; działanie - efektowne.
Staram sie testowac, kupować za kazdym razem inny balsam, inne masło.
Mimo tego, ze danym kosmetyk przypadl mi do gustu, pasuje do mojego ciała, lubie zmieniac, wyszukiwać nowości. Wiadomo, że nie zawsze zmiana wpłynie na nas pozytywnie, ale niekiedy zakup innego masła może być strzałem w dziesiątkę. :))
Na dziś recenzja masła do ciała z firmy ELFA - miód i rooibos.
Od producenta :
Aromatyczne, lekkie masło do ciała wspaniale pielęgnuje skórę, przywraca jej naturalną miękkość i elastyczność. Skóra staje się gładka, jędrna i przyjemna w dotyku.
Ekstrakt miodu, obfite źródło składników, wspiera nawilżanie i odżywia.
Ekstrakt z liści czerwonokrzewu rooibos działa przeciwrodnikowo, co spowalnia starzenie
się skóry. Masło nadaje skórze przyjemny, delikatny zapach.
Jak widać na opakowaniu, producent zapewnia dość długą date ważności no i skład również jest bardzo interesujący - nie mam do niego totalnie zastrzeżeń. (z mojej strony)
Cena : 12,99/13,99 / 200ml.
Używam tego masła tylko wieczorem. Faktem jest, że faktycznie nawilża skórę i dobrze sie sprawdza na wiglotnym ciele. Zapach utrzymuje sie stosunkowo krótko, ale nie przeszkadza mi to.
Masło jest barwy jasnej, bardzo fajna ma konsystencje (jak ma na masło, jest idealna).
Jeśli chodzi o wydajność... Używam go od dwóch tygodni a zuzyłam połowe pudełeczka.
Zapach. To kwiestia indywidualna, ale nie mam zastrzeżen. Pachnie miodem i rooibosem , czasami wrecz przesadnie :)
Reasumując :
Wielkim plusem z pewnością jest opakowanie. Jest "zgrabne" ( jak na pojemność 200ml, wydaje sie byc małe ) ; szybko sie wchłania, nie zostawia żadnego filtra ; niska cena i brak problemu z dostępnością ; wydajność - bardzo dobra ; działanie - efektowne.
Staram sie testowac, kupować za kazdym razem inny balsam, inne masło.
Mimo tego, ze danym kosmetyk przypadl mi do gustu, pasuje do mojego ciała, lubie zmieniac, wyszukiwać nowości. Wiadomo, że nie zawsze zmiana wpłynie na nas pozytywnie, ale niekiedy zakup innego masła może być strzałem w dziesiątkę. :))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)





























