29 listopada 2012

BingoSpa - Serum czekoladowo-miętowe do pielęgnacji ciała.

Tak, znalazłam się w gronie blogerek, które zostały zaproszone do testowania kosmetyków firmy BingoSpa na ostatni kwartał tego roku. Nie byłam początkowo przekonana co do tej współpracy, ale w efekcie się skusiłam. W październiku otrzymałam dwa kosmetyki : serum i kolagen.
Dzisiaj jako pierwsze będzie serum :)



Z recenzją kosmetyków nie spieszyłam się. Wolałam przetestować je na własnej skórze, zanim Wam coś
o nim napiszę.

Serum otrzymujemy w odkręcanym plastikowym słoiczku o pojemności 150 g.
Jeśli chodzi o pojemności kosmetyków do pielęgnacji ciała, to nie jest największa pojemność, najczęściej tego typu kosmetyki otrzymujemy w większej gramaturze.
Nie wpływa to jednak na zużycie kosmetyku, bo z tego co zauważyłam jest bardzo wydajny.

Konsystencja produktu jest zwarta, oleista i masłowata, dobrze się rozsmarowuje 

i błyskawicznie wchłania, zostawiając na skórze coś w formie ochronnego filmu. 
Nie musimy wsmarować połowy  opakowania, żeby nawilżyć ciało po kąpieli :p

Zapach: ciekawe czekoladowo- miętowe połączenie, ładne, bo pachnie jak prawdziwa, nie chemiczna czekolada, jednak jeśli przesadzimy z kosmetykiem, może być duszące. 

Generalnie zapach bardzo przypadł mi do gustu, jednak nie wiem czy sięgnę po niego ponownie, bo już sobie upatrzyłam to samo serum w wersji: czekoladowo-morelowej 
i czekoladowo- pomarańczowej :)



Od producenta :

Miętowe orzeźwienie pobudzi Twoje zmysły, a skóra odetchnie pełną piersią! Serum BingoSpa sprawi, że pielęgnacja Twojej skóry stanie się niezapomnianą chwilą, chwilą na którą z niecierpliwością czekasz, chwilą, którą pragniesz, by trwała bez końca... dzięki czekoladzie.Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje czekolada zawiera wiele cennych dla skóry substancji, posiada zdolność zmiękczania skóry. Poza tym wykazuje działanie odmładzające i odświeża skórę, skutecznie likwiduje suchości skóry. Antyoksydanty, czyli składniki spowalniające proces starzenia się skóry, znajdujące się w  czekoladzie, zapobiegają rozwojowi wolnych rodników, które wpływają na utratę przez skórę kolagenu, elastyny i innych protein. 

Cena : 15.99/150g



Używam go codziennie po kąpieli. Jeszcze rok temu o tej porze moje nogi - przedewszystkim - były bardzo przesuszone, nie wspomne o wyrastajacych włoskach itp. No niezbyt miłe uczucie, natomiast w tym
roku diametralnie sie to zmieniło.





Reasumując moją wypowiedź. Z chęcią będę powracać do tego kosmetyku ze względu na nawilżanie i zapach. Czytałam wiele opini zanim sama napisałam notkę o tym serum. Wiele z Was sądzi że zapach jest zbyt intensywny, serum wgl nie nawilża ciała i jest totalnym zerem.
Moja opinia jest zupełną przeciwnością. Jest bardzo wydajny, dostępny w internecie, zapach mnie w 100% kusi niż odrzuca :)


Dziękuję firmie BingoSpa za udostępnienie  kosmetyków do testów, jednocześnie zaznaczam iż fakt ,że otrzymałam je w formie współpracy nie wpływa na moją opinię.

16 listopada 2012

Cień mineralny i maseczki do twarzy.

Z maseczkami mam do czynienia dzień w dzień. Często po jednych nie widać efektu a po drugich już widać stopniowe zmiany. Ostatnią którą używałam jest do dnia dzisiejszego maseczka z zielonej glinki. 
Jedna saszetka jest podzielona na dwie mniejsze, a te z kolei starczają na 2-3 użycia.
Ja maseczki stosuje na cała twarz, aczkolwiek osoby z drobnymi wypryskami mogą je stosować jedynie na zaczerwienienia.



Produkt nakładamy bezprośrednio z opakowania na twarz, bez większych rozrzedzeń z wodą itp.


Od producenta: Bardzo skuteczna maseczka o wysokich właściwościach regulujących wydzielanie łoju. W łagodny sposób usuwa martwe komórki naskórka, ułatwiając skórze oddychanie. Oczyszcza pory, łagodzi powstałe zmiany trądzikowe, krostkowe i zapobiega powstawaniu nowych. Silne właściwości przeciwtrądzikowe zielonej glinki kambryjskiej zostały wzmocnione działaniem naturalnego oleju jojoba oraz  białkiem jedwabiu przyspieszającym gojenie naskórka.


Cena : 3,99PLN

Dostępność : drogeria Rossmann



 SKŁADNIKI: Kaolin Clay (BIAŁA GLINKA); Aqua (WODA); Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (OLEJ JOJOBA); Soluble Collagen (ROZPUSZCZALNY KOLAGEN); Hydrolyzed Elastin (HYDROLIZOWANA ELASTYNA – działanie zbliżone do kolagenu); Sodium Hyaluronate (HYALURONIAN SODU); Dehydroacetic Acid (KWAS DEHYDROOCTOWY).





ZAPACH: Według mnie, maseczka jest bezzapachowa. podłożyłam ją pod nos Mamie i ona wyczuła delikatny, bliżej nieokreślony zapach, ale na pewno niedrażniący.

KONSYSTENCJA: Maseczka jest gęsta, ciemnoszara. Konsystencja, jak najbardziej na tak.

APLIKACJA: Maseczkę z łatwością wyciska się z opakowania. Ja nakładałam ją palcami – wiem, że to mało higieniczne, ale jakoś nie lubię używać do nakładania maseczek szpatułek, czy czegoś w tym rodzaju. Należy nałożyć na twarz grubą warstwę maseczki.

DZIAŁANIE: Maseczka fantastycznie wygładza skórę twarzy. Bardzo dobrze ją oczyszcza. Zgadzam się ze stwierdzenie producenta, że maseczka ta przyczynia się do mniejszego wydzielania łoju. W ostatnim czasie wyszły mi na twarzy krostki, niepotrzebnie je powyciskałam :( – maseczka ta złagodziła te podrażnienia i krostki.

ZMYWANIE: Po 20 minutach maseczka wysycha i należy ją zmyć. Zmywanie następuje bez najmniejszego problemu.

OCENA 5/5 - nie doszukałam się w tej maseczce żadnych minusów.


Kolejnym kosmetykiem jest cień mineralny z firmy Rhea. Szczerzę się przyznam, że nie używam na codzień kolorówki, ale od świeta (czyt. w weekendy bądź jak się wybieram na imprezę, to skuszę sie na coś mocniejszego :) ).


Kosmetyki mineralne Rhea składają się jedynie czystych pigmentów mineralnych. Zostały wynalezione w USA jako kosmetyki do zastosowania po zabiegach chirurgii plastycznej, np. po peelingu laserowym, czy botoksie.





Opakowanie jest solidne, wysypuje sie taka ilość kosmetyku jaką porzebuje.




Co do trwałości to nie mam zastrzeżeń. Nie używam bazy pod cienie, bo tak jak wspominałam, nie mam z cieniami za często do czynienia, więc nie zwaracam w tej kwestii uwagi na trwałość kosmetyku.





Dzięki temu, że te kosmetyki zawierają wyłącznie czyste minerały , mają one mnóstwo zalet jakich nie znajdziesz w zwykłych kosmetykach:
  • nie zatykają porów, nadają się nawet do cery z silnym, ropnym trądzikiem
  • praktycznie nie ma ryzyka alergii, bo to tak jakby mieć alergię na marmur albo krzemień, nadają się do super nadwrażliwych skór
  • zapewniają ochronę przed szerokim spektrum promieniowania UVA i UVB- do SPF 20 !
  • tworzą barierę między skórą a środowiskiem i zanieczyszczeniami na jakie jesteśmy codziennie narażeni
  • zapobiegają nadmiernemu wysychaniu skóry
  • nie podrażniają skóry, pomagają w leczeniu skóry podrażnionej, poparzonej, po operacjach, z trądzikiem, z zapaleniem atopowym itp.
  • wodoodporne (ale łatwe do zmycia żelem czy mleczkiem)- możesz w nich pływać
  • nie zawierają wypełniaczy tj. talk, tłuszcze, środki zapachowe i konserwujące- minimalizuje to ryzyko alergii, a jednocześnie sprawia że są bardzo wydajne- bo są to skoncentrowane pigmenty
  • czyste minerały nie są w stanie przenosić bakterii (trądzik), mają nieograniczony termin ważności, bo minerały nie ulegają rozkładowi




Moja ocena tych cieni mineralnych jest jak najbardziej pozytywna. Sama skuszę sie z pewnościa na zakup cienia w odcieniu bieli badz szarości :)  Po za tym, że wygladają ciekawie na oku, można wykonać za pomocą pędzla i wody kilka prostych trików (wykorzystac je jako "eye liner" np.)
Dziękuję za przesłanie mi tych trzech rzeczy do testowania z portalu URODA i ZDROWIE :)

A Wy ? Używacie kosmetyków mineralnych - w jakiej postaci ? :)

A po za tym, zapraszam Was na bardzo fajne rozdanie u Paulii :)


Klaudia

29 października 2012

PAW PAW - Balm 30g

Jakis czas temu wygrałam mini konkurs na blogu MRSBUTTERFLY25 ;))
Dostałam mini paczuszke, ale za to jaka pocieszna ! ;) W środku znajdował sie 30g balsam z firmy
Paw Paw. Bardzo sie ucieszyłam, gdyż nigdy nie miałam żadnego kosmetyku z tej firmy.


Od producenta: (moje tłumaczenie)
All Natural Balm Paw Paw  Nature's Care może być używany przez osoby w każdym wieku.
Różni się on od wielu produktów Paw Paw na rynku tym, że jest całkowicie naturalny
i petrochemiczny. Balsam Paw Paw może być stosowany jako ochraniacz skóry, krem na brodawki piersi matek karmiących i nappy krem dla niemowląt.Produkt jest wytwarzany
i pakowany w opiece natury własnego akredytowanego obiektu GMP znajdujego się
w Sydney.

Wzbogacony Paw Paw o masło shea, jojoba i olej z orzechów makadamia. Idealny do nawilżania i ochrony ust, rąk i ciała. Nadaje się także do ochrony, aby ukoić skórę dziecka.
Może być stosowany w okresie karmienia piersią.


Opakowanie jest stosunkowo małe (30g) ale jest bardzo bardzo wydajne.
Jedyne co bym zmieniła, to aplikator, gdyz przy koncu stosowania produktu jest na prawdę ciężko wycisnąć go z opakowania - ale dałam radę :)


Niestety nigdzie nie moge znaleźć jaka jest jego cena :(


Ingredients:
Sunflower Oil, Castor Oil, Hydrogenated Castor oil, cocoa butter, shea butter, sorbitan olivate, beeswax, silica, macadamia oil, mango seed butter, rice bran wax, jojoba esters, natural paw paw extract(carica papaya), natural paw paw flavour.


Jak można zauważyc, to konsystencja jest bardzo gęsta no i wielkim plusem jest to, że jest bardzo tłusta. Ja uzywam go szczegolnie do rąk i do łokci - niestety jest to moj niezwłoczny problem.


Kosmetyk przywedrował do mnie prosto z Australii ! :)
Cieszę się, ze miałam okazje i mogłam go wypróbować na sobie :) Z pewnoscia gdybym miała dostep do nich, to byłabym ich wierna fanka i skusiłabym sie na cos innego też.

Pozdrawiam :)

17 października 2012

INVEX REMEDIES - Recenzja mgiełki i toniku

Prawie po dwóch miesiącach testowania przyszedł czas na dobitną recenzję. 
W połowie sierpnia dostałam od firmy Invex Remedies trzy kosmetyki do przetestowania. 
Była to mgiełka odmładzająca, tonik antybakteryjny i żel. 


Link do pierwsza posta o tych kosmetykach.


Tak jak pisałam prędzej. Na początku dziennego użytku zrobily one na mnie wrazenie no i nie zmieniło sie to do dziś. Kosmetyki są bardzo wydaje, mają fajny dozownik no i pomagaja nam - co jest ważne.

Od producenta (o całej lini kosmetyków tej serii) :
Dermokosmetyki z linii Golden Touch, Silver Touch oraz Organic Silica zostały stworzone na bazie aktywnych mikroelementów, posiadających doskonałe właściwości pielęgnacyjne i regenerujące znane już w starożytności. Nasze preparaty zawierają monoatomowe złoto, platynę, srebro, które są dużo mniejsze niż nanocząsteczki stosowane do tej pory w kosmetykach.

Zacznijmy od mgiełki:


Mgiełka Au 100 z linii Golden Touch posiada doskonałe właściwości odmładzające jak również odświeżające. Dzięki zawartości monoatomowych cząsteczek złota, które przenikają przez komórki skóry, mgiełka doskonale nawilża, regeneruje skórę, stymuluje syntezę kolagenu przez co przeciwdziała powstawaniu zmarszczek oraz koryguje już istniejące. Innowacyjny produkt firmy INVEX REMEDIES jest łagodny dla skóry, może być stosowany nawet kilka razy w ciągu dnia. Przywraca skórze blask, jędrność oraz gładkość.
Skuteczność została potwierdzona testami in vivo.
Testowany dermatologicznie.
Nie zawiera parabenów.
Cena wynosi na chwilę obecną 59zł/100ml.


"Odmładzająca mgiełka do twarzy na bazie złota". Tak, tak, tak !
Aplikuję ją bezpośrednio po użyciu tonika, wycierając nastepnie po parunastu sekundach twarz wacikiem. Spryskując twarz mamy wrażenie, jakby ktoś nas oblał wiadrem, wyczuwając na ustach metal. No ale skoro kosmetyk ma nam pomoc - a pomaga, 
to go używamy :)



Mgiełki używam rano i wieczorem (stosunkowo przed nałozeniem makijażu i po zmyciu makijażu). Skład ma bardzo mały, prosty no i efektowny.



Data ważności jest bardzo krótka. Zapakowano na początku sierpnia 2012r, a zuzyc trzeba do początku styczna. Uzywam dwa miesiące i moje zużycie jest bliskie połowie, takze do tego czasu mysle ze buteleczka dotrwa swojego denka.

Tonik antybakteryjny:


Antybakteryjny tonik Ag 123 z linii SILVER TOUCH doskonale oczyszcza i chroni skórę, przywracając jej naturalny zdrowy wygląd. Innowacyjność i równocześnie skuteczność tego dermokosmetyku polega na zastosowaniu srebra jonowego. Dzięki czemu tonik doskonale oczyszcza skórę, wspomaga leczenie chorób grzybiczych, bakteryjnych zmian skórnych, chorób łojotokowych. Rewelacyjnie łagodzi i redukuje podrażnienia, przyśpiesza ich gojenie. Szczególnie zalecany dla cery trądzikowej. Nie zawiera alkoholu. 
Skuteczność została potwierdzona testami in vivo.
Testowany dermatologicznie.
Nie zawiera parabenów.
Cena na chwilę obecną to 35zł/100ml

Do czasu, aż zaczełam używać ten tonik, moim zdecydowanym ulubieńcem był tonik z Ziaji (ogórkowy). Jego zdecydowanym minusem było to, ze musiałam go aplikować na wacik, a nastepnie na twarz. Niestety nie mam "miarki w oczach" i przewaznie konczyło sie to przewartosciowaniem ilości. Natomiast ten tonik ma bardzo fajny aplikator, stosowany bezpośrednio na twarz. Stosuję go przed mgiełka.



Skład również ma bardzo fajny - jak dla mnie bez zastrzeżeń. 



Z datą ważności i zużyciem jest podobnie jak z mgiełką ;-)
Podsumowując:
Do obu kosmetyków nie mam żadnych zastrzeżeń. Ku mojemu zdziwieniu nie zauwazyłam    u nich żadnych minusów. Na samym poczatku myslałam ze beda to totalne buble, ze pozegnam sie z nimi w bardzo szybkim tempie. DLACZEGO? Nie należe do osob ktore kupując (załóżmy) balsam, przy użyciu kilkakrotnym w ciagu dnia i wykanczajacym przed data ważnosci. Gdy zobaczyłam date waznosci tych kosmetyków wiedziałam, ze nie zdołam ich wydenkowac. Moj przelicznik wskazuje, ze wprost idealnie do dnia ważnosci przy tym samym uzyciu co dotychczas dotrwam :)
Dziękuję raz jeszcze firmie Invex Remedies na przesłanie mi w celu testowania tych kosmetyków.

14 października 2012

Peeling gruboziarnisty SYNERGEN

Tak ! Lubimy peelingi o troszke mocniejszym działaniu :)) Tego z SYNERGEN (podfirma Rossmanna) lubimy do ciała :) Jak na moje do twarzy równiez sie nadaje, ale jest to bynajmniej mocniejszy "zabieg"
niż zwykły peeling - no ale dla wytrwałych nic straconego :)


Od producenta :
Peeling Synergen usuwa delikatnie i głęboko wszelkie zanieczyszczenia oraz bakterie.
Delikatne oczyszczanie, uczucie gładkości skóry.
Tolerancja dla skóry przebadana dermatologiczne.


Cena : Cena: 4zł / 100ml




Skład: Aqua, Polytheylene, Glyceryl Oleate, Glycerin, Coco-Glucoside, Sodium Carbomer, Phenoxyethanol, Betaine, Parfum, Citric Acid, Caprylic/Capric Triglyceride, Methylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Butylparaben, Propylparaben, CI 16035.



Plusy:
  • niska cena
  • dostępność (drogeria Rossmann)
  • ładne opakowanie
  • ładny i delikatny zapach
  • duża pojemność
  • wydajność
  • działanie
  • dobrze ściera naskórek
  • nie działa podrażniająco
Minusy:
  • drobinki peelingujące - dla jednech moze byc to zdecydowany plus a dla innych minus. umieściłam to w minusach, dlatego ze peeling jest przeznaczony do twarzy a ja uzywam go do ciała - na twarzy U MNIE sie nie sprawdza (!)



Tak jak powiedziałam. Ten peeling u mnie sprawdza sie idealnie do ciała, do twarzy jest on za mocny - szczegolnie jak  występuje trądzik. Moja podsumowująca ocena jest w 100% pozytywna. Używam go notorycznie dzien w dzień.
POLECAM :D

13 października 2012

Glinka zielona - Biocosmetics

Jakis czas temu dostalam od firmy Biocosmetics dzieki uprzejmosci Pana Michała glinkę zieloną. Bardzo się ucieszyłam wtedy, ponieważ moja skóra nie była w tamtym czasie 
w najlepszym stanie. Tradzik, trądzik i jeszcze raz trądzik ! Jest to moja zmora od dawien dawna, ale skutecznie staram sie z tym walczyc na wszelkie sposoby.


Glinki kosmetyczne - wykorzystywane są w pielęgnacji ciała od setek lat. Ich właściwości znane były już w starożytności. Glinki mają działanie bakteriobójcze, remineralizujące, odtruwające, zabliźniające i stymulujące funkcje organizmu. Właściwości lecznicze glinek wynikają z ich koloidalnej struktury oraz zawartości soli mineralnych. Swoją moc czerpią 
z wnętrza Ziemi. Glinki to naturalne surowce mineralne wydobywane z niedostępnych miejsc, głębokich pokładów gleby, morza oraz jaskiń. Wolne są od zanieczyszczeń. 
W połączeniu z wodą lub z naparem z ziół glinki mogą być wykorzystywane jako maseczki kosmetyczne na włosy, twarz i dekolt, a także jako okłady do pielęgnacji całego ciała. Oczyszczają skórę i dostarczają jej mikroelementów. 
Glinki mają zdolność pochłaniania nadmiaru sebum i toksyn szkodliwych dla skóry.




       -pojemność: 125 g 
-cena: 7,70 zł
-dostępność: sklep internetowy Biocosmetics klik















Glinkę można stosować jako :

  • maseczki i maski do ciała
  • okłady
  • nacierania
  • zawijania/kuracja antycelulitowa
  • grzybica stóp
  • kąpiel w wodzie glinianej
  • mycie zębów
  • stosowanie doustne
Więcej możecie sie dowiedziec o kazdym sposobie tutaj :)





Jak możecie zauważyc paczka jest dość duża i starcza na naprawdę długi czas i dość częste stosowanie. U mnie z regularnościa to bywa różnie. Staram sie nie zapominać, dbac o swoja twarz jak najlepiej, ale wiadomo, bywaja dni leniwe i takie (np. weekendy) gdzie wracamy zbyt pozno i myślimy tylko o spaniu.

Przygotowanie jest dość proste, dlatego wiekszego tłumaczenia tu nie potrzeba.
Talerzyk, łyzeczka, woda , glinka i do roboty :)

Myśle, ze za taka ilosc i dodajmy, ze naturalny kosmetyk warto zainwestować te 8zł, niż
regularnie kupywać maseczki na jeden raz. Po pierwsze działanie jest zupełnie inne no 
i co ważne - ile przepłacamy :o Aż nie warto liczyc bo sie można wystraszyc !

A Wy? Lubicie kosmetyki naturalne ? 
Teraz w świecie blogerek jest akcja październikowa zwiazana z maseczkami, 
może to odpowiedni czas by zaczac myślec o tym poważniej ? :))


       Dziękuję Panu Michałowi za możliwość przetestowania glinki, jednocześnie informuję, że fakt iż otrzymałam ten                                                                                                         produkt za darmo nie wpłynął na ocenę kosmetyku.  

7 października 2012

Max Factor Loose Powder Sypki puder do twarzy

Witajcie :) Ostatnimi czasy troszke zaniedbuje bloga, ale w wolnych chwilach oczywiscie staram sie wszystko nadrobic poprzez wstawianie postów, komentowanie Waszych nowosci no i "buszowaniu" troszke w internecie za nowymi produktami. Ostatnio zaczełam kurs prawa jazdy totez spedzam mniej czasu w domu.

Dzisiaj recenzja pudru sypkiego z firmy Max Factor. Dostałam go do przetestowania ze strony NOCANKA 
Mogłam sobie wybrać kosmetyk ktory chciałam do 30zł. Zdecydowałam sie na wybór tego pudru oraz pilniczka w postaci kosteczki kosmetycznej.

Cena: 29,99/15g
Dostępność : Drogerie Rossmann

Od producenta:

Elegancki puder w dużym opakowaniu, który natychmiast rozjaśni nawet zmęczona twarz, a szarej skórze nada jednolity, zdrowy wygląd. Twarz staje się gładka, matowa, a pory mniej widoczne. Puder doskonale trzyma się twarzy, nie ciemnieje i nie zbiera w drobnych liniach. Idealnie stapia się z cerą tak, że twarz jest gładka i wyglada naturalnie.
Lekka formuła pozwala delikatnie pokryć skórę bez zatykania porów. Mikrodrobinki pudru pozwalają skórze oddychać dzięki czemu nie powodują niedoskonałości, a Tobie pozwalają dłużej cieszyć się zdrową skórą!
Doskonałe wykończenie Twojego codziennego makijażu. Przekonaj się jak łatwo sprawić, by Twoja skóra była delikatna i gładka!

Sposób użycia:
Obróć opakowanie i za pomoca aplikatora pobierz niewielką ilość pudru. 
Rozprowadź puder długimi lekkimi ruchami.



Skład: Talc, Mica, Avena Sativa, Zinc Stearate, Calcium Silicate, Paraffinum Liquidum, Methylparaben, Methicone, Propylparaben, Sodium Dehydroacetate, Aqua, BHT, Quaternium-15 [+/- Cl 77007, Cl 77491, Cl 77492, Cl77499,Cl 77891] 


Plusy:
  • bardzo dobrze matuje twarz
  • gama kolorystyczna (ja mam najjasniejszy kolorek i jest zdecydowanie idealny do mojej cery)
  • cena
  • bardzo fajny puszek (aplikator)
  • opakowanie (zakrecane!)
  • wygladza skóre (kryje zaczerwienienia i niedoskonałosci)
  • daje naturalny efekt
Minusy:
  • brak takowych


Na załaczonym obrazku myśle ze efekt widac bardzo dobrze. Z racji, ze mam piegi sprawdza sie on idealnie :) Wraz z połaczeniem fluidu nie daje efektu maski, tylko naturalny wyglad :)

Do chwili obecnej uzywałam pudru w kamieniu z Rimmela i byłam równiez z niego zadowolona.
Predzej nie miałam stycznosci z pudrem sypkim, bo wydawało mi sie ze robi on tylko bałagan,  nie daje oczekiwanych efektów a cena jaka za niego dajemy jest dosc wygórowana.
W tej chwili moje zdanie sie diametralnie zmienia. Czytałam wiele opini na temat tego pudru 
i korzystania z niego.
Mam tylko nadzieje, ze moja opinia sie na jego temat nie zmieni i bedzie on nadal rownie dobry jak jest.

Gdybym miała wybor kupna pudru sypkiego a w kamieniu - wybrałabym w 100% sypki :)

A Wy? Wolicie puder sypki czy w kamieniu ? I jaka firma Was satysfakcjonuje ? :)

4 października 2012

Nowy Ciepły Wosk w Żelu VEET

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania dwa żele z firmy VEET. Co prawda nie miałam prędzej z nimi styczności, ale szybko okazały się bardzo fajnym kosmetykiem na długi czas :) Dopiero po paru dniach od dostarczenia paczki wzięłam je do reki i zaczęłam działać. Z pewnością na pierwszy rzut oka jest to łatwizna, przechodząc do rzeczy nie jest już tak kolorowo. Trzeba się nieźle napracować żeby coś z tego wyszło.

Krótki opis od producenta o kolejnosci działan, zagrozeniach i efektach uzywania Wosku Veet. (Napisze to, bo wiem, ze wiele z Was pewnie robi to źle, badz w pewnym stopniu dobrze).





Rewolucja w domowej depilacji z Veet

Zadbana i jedwabiście gładka, pozbawiona włosków skóra to podstawa pięknego wyglądu nowoczesnej kobiety. Każda z nas marzy o tym, by zbędnych włosków pozbyć się raz na zawsze i nigdy już o nich nie myśleć. Niestety żaden zabieg tego nie gwarantuje. Dlatego tak istotne jest, by wybierając metodę depilacji zdecydować się na taką, która daje długotrwały efekt na wiele tygodni. Naprzeciw takim oczekiwaniom kobiet wychodzi marka Veet, wprowadzając do  swojego  portfolio nowość – ciepłe woski w żelu.

Życie w ciągłym biegu sprawia, że kobiety mają coraz mniej czasu na wizyty w salonach kosmetycznych i poddawanie się tam zabiegom depilacyjnym. Nowe, ciepłe woski w żelu Veet dają możliwość osiągnięcia porównywalnego efektu depilacji w domu. Wosk, szczególnie ciepły, oplata cały włos i wyrywa go u nasady – w przeciwieństwie do depilatorów elektrycznych, które część włosków mogą wyrwać jedynie w połowie, a co za tym idzie, depilacja nie jest dokładna.

Woski w żelu Veet to także wygoda i komfort aplikacji. Woski są niezwykle łatwe                           w przygotowaniu do użycia. Pudełeczko z woskiem podgrzewa się w kuchence mikrofalowej  lub w garnku z doprowadzoną do wrzenia wodą, a następnie aplikuje na skórę za pomocą specjalnie wyprofilowanej, dołączonej do wosku szpatułki. W zestawie znajdują się też plasterki do zrywania wosku. Pozostały na skórze po depilacji wosk łatwo się spłukuje – bez intensywnego ścierania, które może doprowadzić do podrażnienia skóry. Dla osiągnięcia efektu profesjonalnej depilacji – takiej jak z salonu kosmetycznego, wystarczy dobrze rozgrzać wosk i nałożyć na skórę bardzo cienką warstwę. Depilacja woskiem w żelu Veet daje długotrwały, utrzymujący się nawet 28 dni efekt, bez konieczności powtarzania zabiegu.

Bardzo dużą zaletą wosków w żelu Veet jest przyjemny zapach, jaki pozostawiają na skórze. Jest to innowacja w tego typu produktach, ponieważ to właśnie nieprzyjemny zapach jest często barierą dla wielu kobiet i zniechęca je do stosowania ciepłych wosków.



Woski w żelu na ciepło występują w 3 wariantach:
  • skóra sucha (zielony) – wzbogacony ekstraktem z aloesu
  • skóra wrażliwa (niebieski) – zawiera olejek migdałowy
  • skóra normalna (różowy) – z wyciągiem z kwiatu lotosu

Produkty dostępne w drogeriach Rossmann.
Cena: 39,99 PLN


Do zestawu została dołaczona instrykcja i krok po kroku jak wykonac depilacje, ale niestety jezyk polski jak i angielski, w ewentualnosci niemiecki nie były tu mile widziane.

Do kazdego zestawu dolaczone sa równiez plastry (mozna ich uzyc wiele razy - po kazdej depilacji wystarczy wymyc je pod bieżąca, goraca woda i gotowe).



Aktywator.Bardzo fajna i bardzo potrzebna rzecz! To czarne kółeczko pokazuje nam, czy wosk po ogrzaniu nie jest za goracy (pokazuje sie wtedy czarny krzyzyk na czerwonym tle). Jeżeli zmieni sie kółeczko, oznacza ze musimy poczekac az temperatura wosku spadnie i mozemy działać :)


Do przetestowania dostałam równiez różowy wosk, ale juz go uzyłam , bardzo dawno i nie zostawiłam pudełka poprostu.

Moim zdaniem jest to bardzo fajny kosmetyk. Wiadomo, jednorazówki sie przy tym kryją.
Jedna depilacja starcza nam na okolo 2-3 tygodnie przerwy w depilacji. Jeśli ktos lubi miec idealne nogi, pachy etc. to po okolo dwóch tygodniach moze powtorzyc depilacje.
Myśle, ze gdybym nie dostała do testowania tego wosku, to nie skusiłabym sie na niego w sklepie (cena i opakowanie by mnie jakos super nie zacheciły), ale po uzyciu mam całkiem inne zdanie. Jest on na prawde fajny. POLECAM :)

Jest to kosmetyk testowany (otrzymałam go za darmo). Moja opinia nie ma na to wpływu.

A Wy ? Może lubicie depilatory, jednorazówki badz wlasnie woski ???


2 października 2012

TAG : " Ile warta jest Twoja twarz? "

Przyszła i pora na mnie! :) Wiele z Was zrobiła juz ten TAG troche czasu temu, ale ja niestety ciągle zabiegana i obawiam sie, ze tego czasu bedzie coraz to mniej. Od zawsze lubiłam Tagi - zawsze mozna sie czegos o każdej z Was dowiedzieć :) Do tego TAGa namowiło mnie pare blogerek, natomiast ja zachecam wszystkie te Panie, ktore jeszcze tego nie zrobiły ;)


Mój skład:

  1. Maybelline, Affinitone Mineral (Podkład do skóry wrażliwej) - recenzja
  2. RIMMEL - Stay Matte Foundation (podkład matujący)recenzja 
  3. Rimmel State Matte puder do twarzy. Nigdy sie nie zastanawiałam nad zmianą tego pudru na inny. Ostatnim czasem dostałam do przetestowania calkiem inny puder, z innej firmy i musze przyznac, ze ten z Rimmela stanie sie jednak moim drugim ulubiencem :)
  4. Sleek róż (Sahara 934) - recenzja
  5. Mascara Absolute Express Volume - recenzja 
  6. Korektor z Lovely. Przez pewien czas wgl nie uzywałam korektorów. Postanowiłam je odstawić na okres letni i na czas, gdy moja cera mijała sie totalnie z tradzikiem i innymi niedoskonałosciami.  Do najlepszych on nie nalezy, ale doskonale radzi sobie z moimi niedoskonałosciami.
  7. Cienie z Hean. Na codzien uzywam cienia białego, natomiast od "swieta" i na wieksze wyjscia badz imprezy skusze sie na czern i szarosć. Lubie go i bede do niego powracać.
  8. Eyeliner w pisaku AVONE. Kupiłam go totalnie przez przypadek ! UWIELBIAM GO ! Co do idealnosci kresek, to mozna by tu bardzo spekulować, natomiast sam efekt i kolor sa bardzo fajne, szczegolnie dla osob zaczynajacych z tym przygodę.
  9. Eyeliner w kredce LOVELY. Od czasu do czasu jej uzywam - zamiennik pisaka z Avonu.
  10. Konturówka do ust - kolor Szafirowy. Konturówka pochodzi z firmy Avon i jest bardzo fajna i trwała ! Lubie ja zaaplikować na to błyszczyk i jest idealnie ! :)
  11. * Pędzel do różu. Tego nie bede wliczac w moj zestaw. Powiem tylko tyle. Pedzel jest z firmy Inglot, numerka niestety nie pamietam, bo sie zmył.

Reasumując ceny:
  • Podkład Maybellinne - 29,99
  • Podkład Rimmel - 24,99
  • Puder Rimmel - 26,99
  • Róż Sleek - 27,99
  • Mascara - 10,99
  • Korektor - 11,99
  • Cienie - 7,99
  • Eyeliner pisak - 12,99
  • Eyeliner kredka - 5,99
  • Konturówka - 12,99
SUMA : 172,90

Dużo? Mało? Myśle ze średnio, zwazywszy uwage ze niektore kosmetyki starczaja na pare miesiecy a niektore na "chwile" :)

1 października 2012

L'Occitane Ultra Rich Body Cream

Szybka recenzja przykrego balsamu ! Tak, dobrze czytacie. Ceniona przeze mnie firma dostała wielki minus za ten balsam! Producent duzo obiecuje, niestety nie działa tak jak bysmy tego chciały.

Wg producenta: Najwyższy komfort nawilżania dzięki wysokiej zawartości Masła Shea (25%). Rozpieszczający, obfity krem, wzbogacony o siemię lniane, malwę, słodki migdał oraz wyciąg z miodu, olejek z ananasa i witaminą E. Szybko wchłanialny o nietłustej konsystencji. Kusi delikatną wonią jaśminu i esencji ylang-ylang, dbając o Twoje ciało i stan ducha.





Kupując balsam zwracam szczegolna uwage na jego działanie i nawilzanie. Ten balsam ma bardzo fajna konsystencje, zapach nie szczegolny. Jego wielkim minusem z pewnoscia jest to, ze po aplikacji strasznie sie klei a po kilku minutach robia sie kulki. Jego zadaniem jest nawilzenie skóry PRZEDE WSZYSTKIM! Stworzony jest dla skóry suchej i odwodnionej, czyli wprost proporcjonalnie do mojej a tu co?! NIC!




Próbke dostałam doslownie przypadkiem. Pani w sklepie go bardzo zachwalała, ale cena
(Cena: 145 zł / 200 ml) mnie totalnie zaskoczyła. Moze na podstawie próbki nie powinnam wystawiac pochopnej opini, ale z pewnoscia nie skusiłabym sie na niego przy jakiej kolwiek okazji, nawet promocji !
Kosmetyk zbedny w mojej kolekcji w 100%.

A WY ? Miałyscie, lubicie, co o nim sadzicie?